Adam Kowalewski jest psychologiem klinicznym i oficjalnym instruktorem metody Wima Hofa. Od sześciu lat zawodowo uczy ludzi korzystania z zimna i oddechu, a przez jego warsztaty przeszło ponad 6 000 osób. Kiedy przyjechała do niego beczka do morsowania ETERN PRIME COLD TUB 90, zapytaliśmy go, jak morsować z głową: ile minut, jak często i od czego zacząć.

Morsowanie to moda czy coś więcej?
Adam nie uważa morsowania za chwilową modę. Jego zdaniem coraz więcej osób korzysta z zimna, bo odczuwa realne efekty – pod jednym warunkiem: że nie przesadza.
Jeżeli ktoś poważnie traktuje zdrowie, to uważam, że to jest jedna z lepszych rzeczy, które może robić. Pod jednym warunkiem: że jest robione mądrze. Adam Kowalewski
Co obserwuje u uczestników? Silny zastrzyk energii i dobrego nastroju po wyjściu z wody, większy spokój w stresujących sytuacjach i lepszy sen u osób, które morsują rano. Zimno traktuje jak trening: krótki, intensywny bodziec, po którym organizm potrzebuje regeneracji.
Ile minut w zimnej wodzie?
Krótko. Adam zaleca dwie, trzy minuty. Dłuższe siedzenie w lodowatej wodzie nazywa sprawą ego, a nie zdrowia: po kilku minutach organizm wyrzuca tak dużo hormonów stresu, że przestajesz realnie czuć zimno, a ciało się wychładza i przeciąża.
Dwie minuty cztery razy w tygodniu to osiem minut tygodniowo. To zrobi większą robotę dla ducha i ciała niż wejście raz w tygodniu na 10 czy 15 minut. Adam Kowalewski
Jak często morsować?
Nie codziennie. Adam poleca nie więcej niż cztery razy w tygodniu, a najlepiej trzy. Zimno to stres i trening dla organizmu, więc między sesjami musi być czas na regenerację. Ostrzega przed entuzjazmem po pierwszych udanych wejściach: osoby, które przez kilka miesięcy wchodziły codziennie, często kończyły przeciążone i zniechęcone.
Ważniejsza od rekordów jest regularność przez cały rok, a nie tylko w największe mrozy. To jeden z powodów, dla których Adam zdecydował się na beczkę z chillerem: woda ma zawsze tę samą temperaturę, także latem, kiedy woda z wodociągu ma 15–16°C, a w zwykłym zbiorniku szybko robi się jeszcze cieplejsza.
Jaka temperatura wody na początek?
Na start nie trzeba wchodzić do wody bliskiej zera. W beczce z chillerem temperaturę ustawisz co do stopnia, więc możesz zacząć od 10–15°C i schodzić niżej z tygodnia na tydzień. Adam sam najbardziej lubi okolice 3°C. Część sportowców do regularnej regeneracji wybiera około 9°C.
Jak zacząć morsowanie?
- Pierwszy raz z kimś doświadczonym. Najlepiej na warsztatach z instruktorem albo z osobą, która już morsuje. Nigdy w pojedynkę.
- Zacznij od zimnych pryszniców. Polewaj najpierw nogi, potem resztę ciała. Pod prysznicem łatwiej uciec, w beczce jesteś zanurzony cały, ale od czegoś trzeba zacząć.
- Krótko i regularnie. Lepiej minuta kilka razy w tygodniu niż jedno długie wejście.
- Ustal, po co to robisz. Regeneracja, lepszy sen, odporność na stres – jasny cel pomaga utrzymać rytm bez przesady.
Po wyjściu: najważniejsze jest dogrzanie
Według Adama kluczowy jest moment po wyjściu z wody. Ciało trzeba spokojnie rozgrzać ruchem, aż poczujesz, że naprawdę jest ciepło. Przy mrozie dogrzewanie po zimnej kąpieli może trwać 30–40 minut. Częsty błąd to puchowa kurtka, szybki powrót do samochodu i drżenie przez kolejną godzinę.
Rozgrzewka przed wejściem jest kwestią wyboru. Części osób pomaga psychicznie i wtedy warto ją zrobić. Rozgrzewka po jest obowiązkowa.
Rano czy wieczorem?
Zimno pobudza, więc Adam nie poleca morsowania tuż przed snem. Jeśli jednak zasypiasz bez problemu w ciągu dwóch godzin po kąpieli, wieczór też może być w porządku – to trzeba sprawdzić na sobie. Wielu jego uczestników zauważa natomiast, że poranne morsowanie pomaga im lepiej spać w nocy.
Bezpieczeństwo
- Nie morsuj sam. Szczególnie przy pierwszych wejściach.
- Nigdy nie wykonuj ćwiczeń oddechowych w wodzie ani tuż przy niej. Intensywne oddychanie może prowadzić do utraty przytomności.
- Skonsultuj się z lekarzem, jeśli chorujesz na serce, masz nadciśnienie lub inne choroby układu krążenia, problemy z nerkami albo jesteś w ciąży. Adam podkreśla: jeśli kardiolog nie zaleca zimna, nie wchodzisz.
- Słuchaj ciała. Silne drżenie, drętwienie, zawroty głowy albo panika to sygnał, żeby od razu wyjść.
Wśród ponad 6 000 osób, które Adam wprowadzał do lodowatej wody, tylko trzy musiały przerwać pierwsze wejście: z powodu hiperwentylacji, osobistej traumy i silnego przeciążenia stresem. Dlatego tak duży nacisk kładzie na przygotowanie i spokojny oddech przed wejściem.
Ten artykuł opisuje doświadczenia instruktora i nie zastępuje porady lekarza.
Morsowanie w domu: beczka zamiast lodu

Przez sześć lat szkoleń Adam schładzał wodę lodem. Policzył, że zużył go 10–11 ton. Wcześniej korzystał też z poidła dla koni, dmuchanych zbiorników, beczki gumowej i drewnianej. Dlaczego wybrał stal nierdzewną z chillerem?
- Higiena. W drewnianej beczce trudno kontrolować, co rozwija się w wodzie i w drewnie. W stalowej niecce woda jest stale filtrowana i w ruchu.
- Stała temperatura. Chiller utrzymuje ustawioną temperaturę przez cały rok, więc łatwo zachować regularność.
- Izolacja i pokrywa. Podwójne, izolowane dno, izolacja z gumy kauczukowej dookoła i gruba pokrywa termiczna – urządzenie nie pracuje bez przerwy, tylko co jakiś czas dochładza wodę. Pokrywa chroni też wodę przed słońcem, glonami i owadami.
W prywatnym użyciu woda bez chemii wystarcza zwykle na półtora do dwóch tygodni, zależnie od tego, jak często się z niej korzysta. Warunek: do beczki nie wchodzi się spoconym po treningu ani posmarowanym olejkami. Większe zanieczyszczenia wyłapuje filtr.
Obejrzyj rozmowę
Cała rozmowa z Adamem, razem z rozpakowaniem i uruchomieniem beczki:
Najczęstsze pytania o morsowanie
Ile minut trwa morsowanie?
Instruktor Adam Kowalewski zaleca 2–3 minuty w zimnej wodzie. Dłuższe sesje nie dają więcej korzyści, a zwiększają ryzyko wychłodzenia i przeciążenia.
Jak często można morsować?
Do czterech razy w tygodniu, optymalnie trzy. Codzienne morsowanie przez długi czas może przeciążać organizm.
Od jakiej temperatury zacząć?
Na początek wystarczy woda 10–15°C albo zimny prysznic. Z czasem możesz schodzić niżej. Doświadczeni morsujący wybierają zwykle 3–9°C.
Co zrobić po wyjściu z zimnej wody?
Osusz się, ubierz i rozgrzej ciało ruchem, aż poczujesz ciepło. Przy mrozie może to zająć nawet 30–40 minut.
Kto nie powinien morsować?
Osoby z nieuregulowanymi chorobami serca i układu krążenia, z chorobami nerek oraz kobiety w ciąży powinny najpierw porozmawiać z lekarzem. Nie wchodź do zimnej wody wbrew zaleceniu lekarza.
Chcesz morsować w domu przez cały rok? Zobacz beczki i wanny do morsowania ze stali nierdzewnej albo model z rozmowy: PRIME COLD TUB 90. Jak przygotować miejsce w ogrodzie, opisujemy w poradniku Morsowanie we własnym ogrodzie.
